niedziela, 27 września 2015

AA MAKE UP. Jedwabisty Podkład Rozświetlający. LUMI

Cześć! :)


W internetach ostatnim czasem duży szum o Podkładzie z AA więc i ja go kupiłam :)
Jeżeli jesteście ciekawi jak wygląda u mnie to zapraszam :)

W tej serii są trzy rodzaje podkładów, ja wybrałam rozświetlający, matujących nie używam, ze względu na moją suchą skórę. Ten jest świetny! :)
Wybrałam sobie kolor 103 Light Beige. Bardzo płynny podkład, świetnie nakłada się go pędzlem :)
Podkład ma standardowo 30ml,

Producent o produkcie:
Nowoczesny podkład zapewnia doskonałą trwałość, a jednocześnie jedwabistą gładkość i naturalne rozświetlenie. Innowacyjny LUMI-sensor delikatnie rozprasza światło nadając skórze świeży i promienny wygląd.




Kolor, który wybrałam jest jasny z odcieniem żółci. I tu już duży plus, ponieważ zazwyczaj jasne podkłady mają różowy pigment :)

 
 Moja opinia:
Podkład faktycznie rozświetla skórę, nie wysusza jej.
Moja koleżanka  zapytała czego używam bo mam ładną skórę :p Więc chyba nie tylko ja widzę jego dobre strony :)
Kolorów nie ma zbyt dużo, ale każdy powinien coś dopasować :)
Zawsze można wziąć dwa i wymieszać bo są naprawdę w atrakcyjnej cenie. Jakoś tak 14zł. Ostatnio były za niecałe 11zł w Rossmannie :)
Co do trwałości.. Wychodzę z domu o 6.30 i jak wracam przed 17.00 to dalej mam go na twarzy i dalej wygląda świetnie :) Nie jest to podkład mocno kryjący, więc  osobom z dużymi niedoskonałościami nie sprawdzi się. :)
Ja posiadając piegi, mam je zakryte tak w 50%, te większe lekko widać, ale w ogóle mi to różnicy nie robi, zaakceptowałam je:)

Teraz pokaże wam buźkę przed i po :p


Przed:


Po:













 Tak to wygląda, jak wiecie mi świecenie nie przeszkadza, a pudrów nie używam, ponieważ wysuszają mi skórę na twarzy.
Podkład zakrywa to co trzeba i wyglądam promiennie.
A jak wam się podoba? :)


 Później stwierdziłam, że pomaluje się mocniej :p Dawno nie miałam na ustach czerwieni i na oczach kresek <3







 Miłej Niedzieli :*







 

sobota, 26 września 2015

By zatrzymać wakacyjną opaleniznę/ Balsamy brązujące

Cześć Wszystkim!

Witam was w ten sobotni dzień, w którym można w końcu pospać sobie troszkę dłużej. (czyt. do 10.00) :D
Jaki jest Wasz rekord? Mój to 12.15 :D Nigdy w życiu nie spałam dłużej.

Mam dla was recenzje dwóch znanych balsamów brązujących, niestety jeden na mojej skórze się nie sprawdził chociaż kobietki na wizażu go tak chwaliły.

Pierwszy oczywiście będzie ten, który sprawdził się już rok temu i często do niego wracam:

Lirene Dermoprogram Balsam Brązujący o Zapachu Kawy do Ciemnej Karnacji Body Arabica :)

Balsam pachnie kawą, ale po zetknięciu ze skórą pachnie trochę samoopalaczem
Ja posiadam akurat do ciemnej karnacji mimo, że jestem dość blada :p
Jest to balsam, który szybko się wchłania, opala na ładny kolor NIE POMARAŃCZOWY.
Tym balsamem ciężko zrobić sobie plamy, powiem wam, że ja po nim żadnych plam nigdy nie miałam choć czasem nakładałam go gdy miałam mało czasu i dobrze nie mógł się wchłonąć.
Nie brudzi ubrań, schodzi równomiernie. Dodatkowo nawilża skórę. Opaleniznę widać już po pierwszym użyciu.
Balsam możemy nakładać dwa razy dziennie, jednak jak dla mnie starczyło raz dziennie po kąpieli :)

Drugi to mój bubel...

Dove Summer Glow Nourishing Lotion Balsam Brązujący do Normalnej i Ciemnej Karnacji


Balsam pachnie takim ciastkiem z kremem cytrynowym.
Oczywiście po zetknięciu się ze skórą również pachnie samoopalaczem.
Na ten balsam trzeba poświęcić dłuższą chwilę, ponieważ dłużej się wchłania i zostawia lepki film na skórze. Ubrań nie brudzi, nawilża, opaleniznę widać już po pierwszym użyciu jednak dla mnie aż za bardzo. Dodatkowo robiłam do niego trzy podejścia i tylko raz udało mi się nie mieć takich plam. Plamy pojawiają się na nogach :/
 Dużo lepszy jest według mnie ten z Lirene.

 Przed nałożeniem takiego balsamu musimy pamiętać o depilacji ciała, peelingu i nawilżeniu!
Dla kogoś, kto tak jak ja używa balsamów nawilżających na co dzień nie będzie to żaden problem.
I pamiętajcie, aby nie kłaść się do łóżka bezpośrednio po nałożeniu :D

Polecacie jakieś inne balsamy brązujące? Jak się sprawdziły?
A może miałyście któryś z tych?

Co powiecie na sprawdzenie dopinek clip in z cosmoshopu?
Jesteście ciekawe jakie mają włoski? Przeglądałam ich ofertę i jest świetna! :)
Mogę zrobić dla was test jeśli chcecie :)

piątek, 25 września 2015

L`Oreal, Elseve Total Repair 5, Maska regenerująca

Cześć Wszystkim! :)

Przychodzę z dobrym humorem i nowym postem! 
Moim nowym hitem okazała się maska do włosów z Elseve! :)
Bez wyrzutów sumienia mogę potwierdzić, że jest dużo lepsza od maski z Aussie, którą polubiłam.
Jednak ta maska efekty daje już po pierwszym użyciu :! 




O masce
 Maska Total Repair 5 zawiera skoncentrowane serum aktywne z Pro-Keratyną i ceramidami. Odbudowuje komórki keratyny i intensywnie odżywia włosy.
Udowodnione rezultaty:
- Z każdym dniem Twoje włosy są odbudowane.
- Włosy zyskują odporność, witalność, jedwabisty dotyk i zdrowy blask

Skład:
Wklejam zdjęcie tyłu :p
 Kolor, konsystencja, zapach:
 Jak widać maseczka jest biała, konsystencja jest według mnie w sam raz ani nie za rzadka, ani nie za gęsta. Pachnie dość sztucznie, chemicznie, ale przyjemnie. Co kto lubi! :)

Cena maski w Rossmannie 19.99zł :)


Moja opinia?

Przede wszystkim maseczka świetnie wygładza włosy, nabłyszcza, sprawia, że są miękkie.
Przy regularnym używaniu, moje włosy zrobiły się grubsze i nawilżone.
Nie wypadają i lepiej się układają. Są dociążone ale nie przeciążone przy czym są również sypkie! :)
Jest to na pewno ideał na włosy rozjaśniane, przesuszone blondaski :)

W połączeniu z Biowaxem naturalne oleje działa cudaaa!!!!!!!!!

Nakładamy ją na 3 minuty i spłukujemy. Ja zazwyczaj trzymam ją troszkę dłużej :p
Nakładam ją nawet w dniu biowaxa! :)

Naprawdę polecam! :)



Mam nowego przyjaciela! :) Pana Kota.
Moja sunia owczarka szwajcarskiego zaakceptowała kociaka i nawet razem śpią! :P
Jak pies z kotem nabiera nowego znaczenia! :)


Miłego dnia :p
 

niedziela, 13 września 2015

Farba do włosów ByFama super blondes ++ 11.

Cześć Wszystkim!

Po długiej przerwie, wracam, ale nie będzie mnie tak często jak kiedyś..
Mam wielką motywację do nauki, ponieważ pierwszy egzamin zawodowy udało mi się zdać na 100% z części praktycznej, co mnie uszczęśliwiło bardzo! :)

Przed rozpoczęciem roku szkolnego, postanowiłam wyrównać swój blond do blondu, który jest na dopinkach.
Oglądnęłam filmik nudziary, która miała jak to się okazało ma taki sam kolor clipów jak ja i zadziałałam.


Było to moje pierwsze podejście do profesjonalnych farb. Zamówiłam ByFame w kolorze 11, zmieszałam z oxydantem 9%
. Farbę mieszamy w stosunku 1:3. Ja radzę sobie plastikową miarką.
Możemy ją mieszać w miseczce, ale świetnie też nadaję się do nakładania za pomocą aplikatora.
Na razie nie zamierzam farbować włosów, ponieważ mam swój wymarzony kolor, naprawdę żałuję, że nie kupiłam jej wcześniej. Włoski są w ładnym, nie tandetnym platynowym odcieniu.
Trzymamy ją tak 30minut :)


Oxydant 1000ml za cenę ok 12 zł
Farby mamy 80ml :) za cenę 22 zł :)




. Farbę potrzymałam góra 25 minut. Efekty??

zdjęcie w domu

 Zdjęcie w słońcu :)
W ogóle nie różnią mi się moje włosy od clipów :)
Farba wysuszyła końce, jednak zniwelowałam to oczywiście olejami i maską! 
Oczywiście końcówki, to nie problem, można podciąć.
Odrosty rozjaśniła do równego blondu.
Nie żółkną, nie  ciemnieją, są idealne <3

Mam nowiusie rzeczy, o których będę pisać! :)

Przyszła do mnie kolejna rzecz z wish.com :)
Oczywiście pokaże :p