niedziela, 27 września 2015

AA MAKE UP. Jedwabisty Podkład Rozświetlający. LUMI

Cześć! :)


W internetach ostatnim czasem duży szum o Podkładzie z AA więc i ja go kupiłam :)
Jeżeli jesteście ciekawi jak wygląda u mnie to zapraszam :)

W tej serii są trzy rodzaje podkładów, ja wybrałam rozświetlający, matujących nie używam, ze względu na moją suchą skórę. Ten jest świetny! :)
Wybrałam sobie kolor 103 Light Beige. Bardzo płynny podkład, świetnie nakłada się go pędzlem :)
Podkład ma standardowo 30ml,

Producent o produkcie:
Nowoczesny podkład zapewnia doskonałą trwałość, a jednocześnie jedwabistą gładkość i naturalne rozświetlenie. Innowacyjny LUMI-sensor delikatnie rozprasza światło nadając skórze świeży i promienny wygląd.




Kolor, który wybrałam jest jasny z odcieniem żółci. I tu już duży plus, ponieważ zazwyczaj jasne podkłady mają różowy pigment :)

 
 Moja opinia:
Podkład faktycznie rozświetla skórę, nie wysusza jej.
Moja koleżanka  zapytała czego używam bo mam ładną skórę :p Więc chyba nie tylko ja widzę jego dobre strony :)
Kolorów nie ma zbyt dużo, ale każdy powinien coś dopasować :)
Zawsze można wziąć dwa i wymieszać bo są naprawdę w atrakcyjnej cenie. Jakoś tak 14zł. Ostatnio były za niecałe 11zł w Rossmannie :)
Co do trwałości.. Wychodzę z domu o 6.30 i jak wracam przed 17.00 to dalej mam go na twarzy i dalej wygląda świetnie :) Nie jest to podkład mocno kryjący, więc  osobom z dużymi niedoskonałościami nie sprawdzi się. :)
Ja posiadając piegi, mam je zakryte tak w 50%, te większe lekko widać, ale w ogóle mi to różnicy nie robi, zaakceptowałam je:)

Teraz pokaże wam buźkę przed i po :p


Przed:


Po:













 Tak to wygląda, jak wiecie mi świecenie nie przeszkadza, a pudrów nie używam, ponieważ wysuszają mi skórę na twarzy.
Podkład zakrywa to co trzeba i wyglądam promiennie.
A jak wam się podoba? :)


 Później stwierdziłam, że pomaluje się mocniej :p Dawno nie miałam na ustach czerwieni i na oczach kresek <3







 Miłej Niedzieli :*







 

sobota, 26 września 2015

By zatrzymać wakacyjną opaleniznę/ Balsamy brązujące

Cześć Wszystkim!

Witam was w ten sobotni dzień, w którym można w końcu pospać sobie troszkę dłużej. (czyt. do 10.00) :D
Jaki jest Wasz rekord? Mój to 12.15 :D Nigdy w życiu nie spałam dłużej.

Mam dla was recenzje dwóch znanych balsamów brązujących, niestety jeden na mojej skórze się nie sprawdził chociaż kobietki na wizażu go tak chwaliły.

Pierwszy oczywiście będzie ten, który sprawdził się już rok temu i często do niego wracam:

Lirene Dermoprogram Balsam Brązujący o Zapachu Kawy do Ciemnej Karnacji Body Arabica :)

Balsam pachnie kawą, ale po zetknięciu ze skórą pachnie trochę samoopalaczem
Ja posiadam akurat do ciemnej karnacji mimo, że jestem dość blada :p
Jest to balsam, który szybko się wchłania, opala na ładny kolor NIE POMARAŃCZOWY.
Tym balsamem ciężko zrobić sobie plamy, powiem wam, że ja po nim żadnych plam nigdy nie miałam choć czasem nakładałam go gdy miałam mało czasu i dobrze nie mógł się wchłonąć.
Nie brudzi ubrań, schodzi równomiernie. Dodatkowo nawilża skórę. Opaleniznę widać już po pierwszym użyciu.
Balsam możemy nakładać dwa razy dziennie, jednak jak dla mnie starczyło raz dziennie po kąpieli :)

Drugi to mój bubel...

Dove Summer Glow Nourishing Lotion Balsam Brązujący do Normalnej i Ciemnej Karnacji


Balsam pachnie takim ciastkiem z kremem cytrynowym.
Oczywiście po zetknięciu się ze skórą również pachnie samoopalaczem.
Na ten balsam trzeba poświęcić dłuższą chwilę, ponieważ dłużej się wchłania i zostawia lepki film na skórze. Ubrań nie brudzi, nawilża, opaleniznę widać już po pierwszym użyciu jednak dla mnie aż za bardzo. Dodatkowo robiłam do niego trzy podejścia i tylko raz udało mi się nie mieć takich plam. Plamy pojawiają się na nogach :/
 Dużo lepszy jest według mnie ten z Lirene.

 Przed nałożeniem takiego balsamu musimy pamiętać o depilacji ciała, peelingu i nawilżeniu!
Dla kogoś, kto tak jak ja używa balsamów nawilżających na co dzień nie będzie to żaden problem.
I pamiętajcie, aby nie kłaść się do łóżka bezpośrednio po nałożeniu :D

Polecacie jakieś inne balsamy brązujące? Jak się sprawdziły?
A może miałyście któryś z tych?

Co powiecie na sprawdzenie dopinek clip in z cosmoshopu?
Jesteście ciekawe jakie mają włoski? Przeglądałam ich ofertę i jest świetna! :)
Mogę zrobić dla was test jeśli chcecie :)

piątek, 25 września 2015

L`Oreal, Elseve Total Repair 5, Maska regenerująca

Cześć Wszystkim! :)

Przychodzę z dobrym humorem i nowym postem! 
Moim nowym hitem okazała się maska do włosów z Elseve! :)
Bez wyrzutów sumienia mogę potwierdzić, że jest dużo lepsza od maski z Aussie, którą polubiłam.
Jednak ta maska efekty daje już po pierwszym użyciu :! 




O masce
 Maska Total Repair 5 zawiera skoncentrowane serum aktywne z Pro-Keratyną i ceramidami. Odbudowuje komórki keratyny i intensywnie odżywia włosy.
Udowodnione rezultaty:
- Z każdym dniem Twoje włosy są odbudowane.
- Włosy zyskują odporność, witalność, jedwabisty dotyk i zdrowy blask

Skład:
Wklejam zdjęcie tyłu :p
 Kolor, konsystencja, zapach:
 Jak widać maseczka jest biała, konsystencja jest według mnie w sam raz ani nie za rzadka, ani nie za gęsta. Pachnie dość sztucznie, chemicznie, ale przyjemnie. Co kto lubi! :)

Cena maski w Rossmannie 19.99zł :)


Moja opinia?

Przede wszystkim maseczka świetnie wygładza włosy, nabłyszcza, sprawia, że są miękkie.
Przy regularnym używaniu, moje włosy zrobiły się grubsze i nawilżone.
Nie wypadają i lepiej się układają. Są dociążone ale nie przeciążone przy czym są również sypkie! :)
Jest to na pewno ideał na włosy rozjaśniane, przesuszone blondaski :)

W połączeniu z Biowaxem naturalne oleje działa cudaaa!!!!!!!!!

Nakładamy ją na 3 minuty i spłukujemy. Ja zazwyczaj trzymam ją troszkę dłużej :p
Nakładam ją nawet w dniu biowaxa! :)

Naprawdę polecam! :)



Mam nowego przyjaciela! :) Pana Kota.
Moja sunia owczarka szwajcarskiego zaakceptowała kociaka i nawet razem śpią! :P
Jak pies z kotem nabiera nowego znaczenia! :)


Miłego dnia :p
 

niedziela, 13 września 2015

Farba do włosów ByFama super blondes ++ 11.

Cześć Wszystkim!

Po długiej przerwie, wracam, ale nie będzie mnie tak często jak kiedyś..
Mam wielką motywację do nauki, ponieważ pierwszy egzamin zawodowy udało mi się zdać na 100% z części praktycznej, co mnie uszczęśliwiło bardzo! :)

Przed rozpoczęciem roku szkolnego, postanowiłam wyrównać swój blond do blondu, który jest na dopinkach.
Oglądnęłam filmik nudziary, która miała jak to się okazało ma taki sam kolor clipów jak ja i zadziałałam.


Było to moje pierwsze podejście do profesjonalnych farb. Zamówiłam ByFame w kolorze 11, zmieszałam z oxydantem 9%
. Farbę mieszamy w stosunku 1:3. Ja radzę sobie plastikową miarką.
Możemy ją mieszać w miseczce, ale świetnie też nadaję się do nakładania za pomocą aplikatora.
Na razie nie zamierzam farbować włosów, ponieważ mam swój wymarzony kolor, naprawdę żałuję, że nie kupiłam jej wcześniej. Włoski są w ładnym, nie tandetnym platynowym odcieniu.
Trzymamy ją tak 30minut :)


Oxydant 1000ml za cenę ok 12 zł
Farby mamy 80ml :) za cenę 22 zł :)




. Farbę potrzymałam góra 25 minut. Efekty??

zdjęcie w domu

 Zdjęcie w słońcu :)
W ogóle nie różnią mi się moje włosy od clipów :)
Farba wysuszyła końce, jednak zniwelowałam to oczywiście olejami i maską! 
Oczywiście końcówki, to nie problem, można podciąć.
Odrosty rozjaśniła do równego blondu.
Nie żółkną, nie  ciemnieją, są idealne <3

Mam nowiusie rzeczy, o których będę pisać! :)

Przyszła do mnie kolejna rzecz z wish.com :)
Oczywiście pokaże :p

środa, 26 sierpnia 2015

Domowa maseczka do włosów. Awokado i Olej Lniany

Cześć Wszystkim!






Wybaczcie, że jakoś ostatnio mnie tu mało. Zauważyłam, że ostatni okres jest ciężki nie tylko dla mnie, ale i dla innych dziewczyn, które serdecznie pozdrawiam.

Olej lniany i awokado zakupiłam w biedronce. Nie wiem teraz ile to kosztowało ponieważ kupiłam to jakiś czas temu. Awokado "rozdziabałam" rozgniotłam widelcem.
 Do tego dodałam tylko łyżkę oleju lnianego. I wymieszałam.
Awokado po rozgnieceniu ma konsystencję takiego masełka, smakuje jak nic, dosłownie jak nic.
Tylko takie tłuste, jakoś go nie lubię :)
Takie masełko z olejem nałożyłam na włosy, umyte włosy :)


Nałożyłam czepek i trzymałam jakieś 30-40minut.

Włosy przed należy umyć szamponem oczyszczającym, na takie wilgotne tą papkę nałożyć i trzymać, następnie dobrze spłukać oraz umyć swoim ulubionym szamponem. I nałożyć odżywkę :)
U mnie był to mój szampon z nivea dla dzieciochów oraz odżywka garnier fructis żółta Oil Repair 3

Niestety może ściemnić włosy lub zmienić delikatnie ich kolor ;)
U mnie tak było z tymi ciemniejszymi spod spodu, jednak po następnym myciu to schodzi :)

Jaki efekt daje te masełko na włosy?
Więc włoski są świecące, miękkie i nawilżone.
Nie mamy takiego puchu, są wygładzone (dzięki olejowi) :)


Myślę nad makijażem i włosami na rozpoczęcie roku, macie jakieś propozycje? :)

środa, 19 sierpnia 2015

Założyłam Aska! :)

Jeśli Macie jakieś pytania odnośnie koloryzacji, kosmetyków itd.
Zapraszam na mojego aska. Możecie tam być anonimowi :)
Buziaki :*

Syoss Szampon Color Protect i Odżywka Color Luminance & Protect

Cześć wszystkim! :)

Od mojego TŻ dostałam ten duet. Tak On kupuje mi takie rzeczy, oczywiście nie zna się na tym.
Bierze mi takie rzeczy na zasadzie "Tego jeszcze w łazience nie widziałem". A wie, że lubię Syossa. 
(KOCHANY)


Co mnie zainteresowało? Efekt laminowania koloru :)
I skład odżywki, silikony są, a moje włosy potrzebują ich, do ochrony :)
Szampon ma SLES czyli jeden z silniejszych detergentów, jednak ten łagodniejszy.
Nie ma co się go bać, ponieważ przy tej ilości silikonów myślę, że jest on niezbędny :)
Dla ciekawości użyłam tego wczoraj, do zmycia maseczki :) Ponieważ zaczęłam myć szamponem dla dzieci, będę go używać raz na jakiś czas :) W pogotowiu :)

Zacznę od szamponu :)


Zapach: Pachnie jak każdy syoss, fryzjersko-chemicznie :p
Konsystencja: nie za gęsty, nie za rzadki, taki w sam raz :)
Kolor: Perłowy, błyszczący
Opakowanie: 500ml, butla, ale dość łatwo chwyta się w rękę :)
Wydajność: Nie wiem jak ten, chociaż niczym się nie różni, ale inne syossy są bardzo wydajne, starczą na naprawdę długo :)

Szampon fajnie się pieni, włoski nie są tępe, nie ciągnę ich podczas mycia z użyciem tego szamponu :)
Jak zwykle w syossie, jest hydrolizowana keratyna. :)

Odżywka :)



Zapach: tak jak w góry, choć troszkę delikatniejszy 
Konsystencja: Jak na odżywkę z syossa rzadka, co za tym idzie mniej wydajna, ale lepiej się ją nakłada niż np tą z keratynowej wersji o której pisałam :)
Kolor: Bardziej śmietankowy niż biały :o
Opakowanie: Posiadam butle 300ml :)
Wydajność: up!

Odżywka na drugim miejscu ma Cetearyl alcochol (emolient, wygładzacz i zmiękczacz)
 Quaternium-87 (poprawia rozczesywanie  na sucho i na mokro, nabłyszcza włosy)
Stearamidopropyl dymethilamine (działa antystatycznie, odżywia włosy)

Można powiedzieć, że działa powierzchniowo :) O co mi chodzi :)
Po nałożeniu włoski są miekkie, lepiej się rozczesują, są wygładzone, śliskie, sypkie świecą się i ładnie pachną. Najważniejsze dla mnie to nie filcują się podczas snu. Rzadko śpię w związanych, a nawet jak to włoski podczas snu się filcują. Byłam mega zaskoczona tym, że dzisiaj bez mgiełki, która to rozplączę, mogłam włosy rozczesać. 

Co do utrzymywania koloru do 10 tygodnii. Sprawdzę to, ale na brązowo-rudych włoskach mojej mamy :D 
Gdyż jej farba ucieka i zostają bardziej rude niż brązowe :p
A mi to nie ma co uciec, ale odżywkę i tak będę używać :p


MIŁEGO DNIA WSZYSTKIM :*


wtorek, 18 sierpnia 2015

Casting Creme Gloss Glossy Blonds Jasny Piaskowy Blond 1013/ Ombre Natalki oraz pazurasy

Cześć Wszystkim! :)

 

Nie spałam od 1 w nocy. A powód? Siwe, martwo siwe włosy na mojej głowie za sprawą farby z tytułu i dopinki w zupełnie innym cieplusim kolorkiem blondu.



Tak to jest jak się nigdy nie zwracało uwagi na kolor po kropce?  Ale tam nie ma kropki :o 
A piasek jest taki beżowy ciepły raczej. A mi wyszedł? Siwo zielony. WTF???

Z tego wszystkiego wywaliłam pudełko, więc zdjęcie od wuja google. 
Rozżalona, zdołowana, dopiero teraz zdążyłam poprawić kolor włosów za pomocą 7 minutowej kąpieli rozjaśniającej. (Chcę użyć przed rozpoczęciem roku Garnier Olia 10.21) Phi, rozjaśniacza dałam tyle co kot napłakał, ale znów są cieplusie i milusie.
Teraz siedzę sobie z maską domowej roboty, odbudowującą z proteinami, na noc nałożę  olej.
We Wrześniu postanowione PROSTOWANIE KERATYNOWE.
Spróbuję nie ratować puchu prostownicą. będę włoski kręcić w sposób EKO bez użycia ciepła!
Bardzo fajne pomysły ma Karolina Stylizacje Hairstyles 

 Nie wiem co wpadło mi do głowy, aby te włosy moje castingiem zrobić, zajęcie muszę sobie znaleźć jakieś bo chyba się nudzę.

OLIA BĘDZIE OSTATNIĄ FARBĄ NAKŁADANĄ NA CAŁE WŁOSY-OGRANICZAM FARBOWANIE DO SAMYCH ODROSTÓW WTEDY KIEDY BĘDZIE GO Z 5CM!


Po raz kolejny L`oreal zawiódł.
Łapajcie fotki, pośmiejcie się! 
Aparat kłamie, wyglądałam jak ZIEMNIAK 



 Albo.. Muszę znaleźć farbę fryzjerską super albo super fryzjera. Chyba z super farbą będzie łatwiej :)
 Ale włosy Natalii wyszły piękne!
Sami zobaczcie:



Jaki wniosek? PATKA TY TO SIĘ LEPIEJ TYM SWOIM OMBRE ZAJMIJ :D

Ah, no i pazurasy 




Pokaże wam efekt mojego kombinowania w następnej notce! :)


poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Pielęgnacja Włosów Clip In/ Cała Prawda

Cześć Kochane!


Jak wiecie zaczęłam nosić włoski naturalne na spinki tzw CLIP  IN 
Postanowiłam zrobić osobny wpis o pielęgnacji włosków, o farbowaniu i o wrażeniach z noszenia :)

Z włosków można zrobić chyba każdą fryzurę. Trzeba odpowiednio dopiąć kłaczki.
Nadają się nawet do zagęszczenia koczka :)


Dostajemy je w takiej postaci:


Idealnie proste, wygładzone. Jednak to może być problem :)

Co trzeba zrobić?
Umyć je szamponem z SLS ponieważ są oblepione silikonem jak tylko można, aby były właśnie takie. A żadna z nas aż tak idealnych włosów nie ma.
Dzięki temu są idealnie proste, grube, wygładzone i świecące.
Świecenie najbardziej denerwuje.
Po umyciu, wysuszeniu są takie:
Oczywiście jeśli mamy czas, zostawiamy włoski na noc niech same wyschną, i właśnie dlatego tak się falują. Są to indyjskie włosy które mają do tego skłonność.
Jednak włoski nie są do końca oczyszczone i dalej jest ten zapach.
Co robimy?
Możemy po jakimś czasie znów umyć je tym szamponem. Schodzi po 2-3 razach :/

Używamy kosmetyków do zniszczonych włosków, nie ziołowych i nie proteinowych!


Czym myć clip in?
Gdy już silikon zlazł najlepiej delikatnym szamponem. U mnie jest to ten z Nivea, którego używam również do swoich włosów. Nowość! Będzie recenzja jego :)
Jak odżywiać?
Martwych włosów nie odżywisz. Zamiast masek i innych rzeczy. Zainwestuj w odżywkę bez spłukiwania, która je ochroni + serum na końce. Trzeba je chronić, nie odżywiać. Więc skupiamy się na zewnętrznej powierzchni włosa :) U mnie jest to mgiełka z gliss kur i "jedwab" z marion :) Również nowości, będą recenzowane :)
Czy można farbować?
No można, ale trzeba uważać, można zniszczyć włoski, dlatego nie poleca się rozjaśniania. Ja zrobiłam próbę na włoskach i na jednym pasemku maźnęłam swoją farbą, efekt? Oczywiście włoski złapały farbę, na lekko siwy kolorek. I nie zniszczyły się. Są jasne w ciepłym odcieniu, a moja farba na moich włosach wygląda identycznie jak one, jednak na jasnych jest już siwa, liczę się z tym, że będę musiała zmienić farbę na cieplejszą.
Cieplejszą???
Tak, ciepłe blondy bardziej pasują do mnie.  W popielatych, zimnych wyglądam smutno. 
DO BLONDU TRZEBA DOJRZEĆ.
 Trzeba zapamiętać, że nie tylko bardzo zimny, biały blond jest piękny, blond jest ładny wtedy, kiedy dopasowany jest do naszego typu urody.
 



Jak myjemy clip in?

Ja do umywalki nalewam wody i szamponu, zamaczam włoski, lekko palcami przesuwam z góry na dół żeby nie poplątać, spłukuje już pod kranem zimną wodą. 
 
Czy czuć spinki?

Za pierwszym razem czuć, to normalne, mamy na głowie lekkie nieznane nam dotąd obciążenie, jak przy kucyku, gdy przez rok nosiłyśmy tylko rozpuszczone włosy.
Czy boli głowa?

Mnie po pierwszym dniu bolała, tak jak wyżej, gdy po długim czasie zrobimy kucyk.
Jednak już za drugim razem nie bolała, a spinki czułam, troszkę. Teraz już mam komfort :)

Czy można nosić codziennie?

Można, po to je kupiłam, jednak przy upałach była albo kitka albo koczek już bez nich, za gorąco w plecy.
Czy można w nich spać?

Szkoda tych włosków, ocierają się o pościel, dajmy też głowie odpocząć, Jednak ja raz w dzień czekając na mojego TŻ aż wróci z pracy (jechaliśmy na zakupy) usnęłam! :)
Nic mi nie było, bo śpię na brzuchu, ale spanie co noc w nich, odradzam :)

Niszczy włosy?

Wszystko niszczy włosy, od gumek, po szampony, jednak gdy matka natura poskąpiła nam gęstości lub same z własnej woli pozbawiłyśmy się długości to świetna sprawa! Jest to najmniej inwazyjna metoda. To tylko grzebyki/ spineczki:)

Żywotność włosków

Jedna dziewczyna pisała, że po codziennym noszeniu, wyrzuciła po 1,5roku. Za ok 300 zł możemy mieć włoski na cały rok? To dużo. Inne na przedłużania u fryzjera wydają po 1000zł na trzy miesiące.

Miałam ringi, szybko je ściągnęłam, denerwowały, ciągneły, zsuwały się, nie dla mnie.



Długość i gęstość clip in, jak dobrać?

 Tu jest większy problem niż z kolorem.
Myślałam sobie wezmę 50cm, podetnę. Ale włoski mniej gęste.
Trzeba to dobrać pod swój wzrost.
Osoby niskie, np tak jak ja (150cm) powinny wybrać zestaw o długości 40-45cm. Nie ma sensu dłuższych. I tak się namęczycie z tą długością.
Dziewczyny przy wzroście więcej niż 160cm mogą śmiało brać te 50cm :)
Gęstość??
Lepiej mieć więcej nawet w zapasie niż mniej :)
Gęstość moich to 140gram. Przy czym wiem już ze 100-110 gram było by idealnie.
Jest ich troszkę za dużo, mimo iż mam więcej taśm, tych małych nie przypinam i tak ich jest za dużo :)
A gdyby było za mało. Wyobraźcie sobie, tu grube do połowy, a od polowy kilka pasemek, nie fajnie, prawda? Tak jak powiedziałam, lepiej wziąć na zapas.

Kolor, jak dobrać?
Jeśli boimy się same, możemy zamówić próbnik, ewentualnie zrobić zdjęcie bez lampy, w świetle dziennym, bez ostrego słońca, wysłać w formularzu, Pani odpisze, jaki kolor jest najbardziej zbliżony :)
Najłatwiej jest z czernią :)


Musimy pamiętać, że mimo iż mamy włoski na clip in, musimy dbać o swoje, co swoje lepsze, dlatego ja dalej zapuszczam, dbam, a z nich cieszę się chwilowo :) Myślę, że rok może półtora i będę miała znów swoje długie :)

 

piątek, 14 sierpnia 2015

Domowa maseczka proteinowa + nowości w pielęgnacji włosów :)

Cześć Kochani!

Tak jak w tytule, opiszę wam jak przygotowuje swoją maseczkę, a raczej bombę proteinową na włosy.
Zauważyłam, że znów się rozciągają. No tak, tu pofarbuje, tu coś tam, ale nie odbudowuje ich :/
Kompletnie zapomniałam o proteinach, ponieważ moje włosy zaczęły źle reagować. Ale znalazłam na to złoty środek! :)

Maseczka proteinowa:

Składniki:
*Łyżeczka białka dla sportowców
*Jedno żółtko jajka
*Łyżka oliwy z oliwek
*Troszkę soku z cytryny
*Troszkę mąki ziemniaczanej do zagęszczenia

Mieszam wszystko, mąkę ziemniaczaną dodaje na końcu.
Taką papkę nakładam na włosy, pod czepek :)
Trzymam tak 30-40 minut.
Zmywami nakładam zwykłą odżywkę

Dzięki oliwie z oliwek, która nawilża, moje włosy nie reagują sztywnością i puchem.
Żółtko jajka zawiera witaminy i substancje odżywcze, wzmacnia słabe i wypadające włosy.
Cytryna domyka łuski włosów i nabłyszcza je.
Białko dla sportowców czyste proteiny i aminokwasy, odbudowuje włosy.

Jakie zmiany wprowadziłam??

Po 1 łagodniejszy szampon, gdyż jeszcze miesiąc temu sls mi nie przeszkadzał, tak teraz mi włoski wysusza. 
Jaki to szampon??
Nivea dla dzieci :) Ślicznie pachnie, naprawdę i nie mam takich tępych włosków :)

Odźywka:
Chyba wszystkim znana typowo emolientowa odżywka :)
Lubię Garniera :)

Odżywka bez spłukiwania:
Gliss Kur Ultimate Oil Elixir


Silikonowe serum, olejek na końcówki:
"Jedwab" z Marion
Jedwab jest tam na przedostatnim miejscu jednak, chodziło mi jedynie o silikonowe serum bez alkoholu na końcówki  :)

Dalej biorę Maxivit dla niej, włoski szybciej zaczęły mi rosnąć, chociaż i tak rosły szybko, oraz nie wypadają tak, jak wypadały.

Kobietki pamiętajcie, że o włosy nie dbamy tylko od zewnątrz, ale i od wewnątrz.
Dodatkowym plusem tych witamin są moje długie i w końcu twarde pazurki :)

Korzystajmy z tego, iż mamy lato, pełno naturalnych witamin w postaci świeżych owoców i warzyw! 





 
 
 

czwartek, 13 sierpnia 2015

Długie włosy w 5 minut? To możliwe! Clip in z doczepiane.pl

Cześć wszystkim!

Dzisiaj postanowiłam już wrócić do żywych :)
Znów obcięłam swoje włosy, jednak chęć posiadania długich włosów, ale zarazem zdrowych jest silniejsza ode mnie.
I tak znów zdecydowałam się na włoski clip in.
Znów? Tak znów ponieważ 3-4 lata temu również nosiłam clip iny.
Na początku były to syntetyki, których naprawdę, naprawdę nie polecam.
Później zdecydowałam, że zamówię włosy naturalne, ludzkie. 
Włosy przyszły, oczywiście, ale znów sztuczne. I kontakt ze sprzedawcą się urwał. 
I wtedy powiedziałam sobie "koniec!"
O włoskach znów marzyłam od pół roku. Od kiedy jestem blondynką. 
Moje włosy ucierpiały i z włosów do połowy pleców znów mam lekko za ramiona :/
Od jakiegoś czasu, głośno zrobiło się na yt, o sklepie doczepiane.pl
Wakacyjny fundusz pozwolił mi na zamówienie włosków. Cena to 260zł + przesyłka.
Włoski zamówiłam w piątek, a w poniedziałek już u mnie były. Ekspresowo!
Powiem wam szczerze, że brzuch bolał mnie jak cholera, ze strachu, że znów się rozczaruję.
Gdy włoski dotarły do mnie, byłam zachwycona, są miękkie, są w moim kolorze i co najważniejsze są to NATURALNE, LUDZKIE WŁOSY, a nie żadne syntetyki.
Włoski są gęste i dobrej jakości. Dlatego naprawdę jeśli decydujecie się zamówić włoski odsyłam was do stronki. Na allegro jest pełno oszustów, którzy "zwabiają" takich naiwniaków jak ja niską ceną.
Ja wybrałam sobie zestaw 45cm 140gram w kolorze 613. Nie chciałam dłuższych, ponieważ jestem niska i wyglądałabym jak ten włochaty blond wujek z rodzinki adamsów :D Macie tu link do włosków 45cm 140gram .
Jeżeli boicie się koloru, pamiętajcie, że włoski można farbować. Jednak, że są to włosy martwe, bardziej je to zniszczy niż swoje i nie da się ich już odbudować, więc trzeba uważać.
Można zamówić próbniki z kolorami, ja jednak skorzystałam z formularza na stronie i wysłałam Pani zdjęcie włosów, a Ta dobrała mi idealny kolor :)

Co mi przeszkadza, bądź przeszkadzało we włosach?

To, że śmierdziały plastikiem, lalką barbie czy też chińskim trampkiem. Myślę, że to też przez to, że przychodzą w takim silikonowym "etui"
I co do silikonu, są nim oblepione przez co bardziej świecą się od swoich. Można to zniwelować, poprzez umycie ich 2-3 razy w szamponie z sls.

Ja zaopatrzyłam się w lakier do włosów, nabłyszczający, aby utrwalić górę włosów i nabłyszczyć swoje. Ponieważ wiatr może rozwiać nam swoje włoski i możliwe iż będzie widać taśmy a tego nie chcemy.
Co do zestawu, to ja mam swoje gęste włosy i 45cm w zupełności mi wystarczy.
Wybrałam sobie 7 pasm. Ponieważ łatwiej operować jest większą ilością :)
Z włosków można zrobić warkocza, kitkę, loczki, fale i inne cudeńka. Nawet pogrubić koczka :)
 Włoski będę myła szamponem dla dzieci, gdy zmyje ten silikon, nakładamy na nie odżywkę bez spłukiwania, oraz serum na końce. 
Produkty używam też do swoich włosów. Zrobię osobną notkę :p

Pokaże wam teraz jak moje włoski fajnie połączyły się z dopinkami, instrukcje zakładania znajdziecie na stronie sklepu :)



Warkocz! :)

Wiem, że na bluzce jest plama, ponieważ farbowałam wtedy odrost, a to jest właśnie moja koszulka do farbowania! :)


I Kitka! :)

Kiteczkę  robimy w ten sposób:
Do kitki niżej, w okół wpinamy włoski, rozpuszczamy tą pierwszą kitkę, i łapiemy swoje włoski z góry i dołu zaczesując do kitki. :)
Związujemy gumką i gotowe! :)



Mi osobiście się ten efekt podoba :)
A jak wam?


Zastanawiam się na kupnie osobnej kitki, aby nie bawić się w te wpinanie dookoła :)


piątek, 7 sierpnia 2015

L`oreal Elseve Total Repair Extreme. Błyskawiczna Terapia Rekonstrukcyjna/ Ombre Garnier Color Naturals 6.41 Złoty bursztyn

Cześć Wszystkim! 

Wczoraj nic nie pisałam, gdyż miałam ręce pełne roboty! :)
Upały są nie do zniesienia, marzę o tym, żeby wskoczyć do zimnej wody..

Dzisiaj pokażę wam małą ampułeczkę z L`oreala. :)
Błyskawiczną odżywkę :)
Oraz saszetkę maseczki z L`biotika Biovax Naturalne Oleje :)
To moje wczorajsze duo po farbowaniu odrostu :)

Farbę, którą wybrałam dla siebie to oczywiście L`oreal Prodigy 5 w kolorze porcelany :)
Po spłukaniu farby, nałożyłam odżywkę do włosów farbowanych, zakwaszającą, spłukałam i nałożyłam Biovax na 30 minut pod czepkiem :)
Jako, iż temperatura wysoka, nie musiałam nosić na głowie dodatkowo ręcznika :)
Spłukałam, nałożyłam Błyskawiczną Terapię z elseve, przytrzymałam 5 minut i spłukałam.
Włoski schły same. Wyschły dość szybko, przez upały.
Efekt?
Włoski nawilżone, błyszczące, czuje, że żyją :)

Biovax: Biedronka 1.99zł
L`oreal Elseve Rossmann ok  4 zł

Biovaxu można uzywać co 3-5dni, natomiast terapii rekonstrukcyjnej raz w tygodniu :)
Naprawdę warte uwagi :)
Mam nadzieję, że z czasem będzie efekt jeszcze bardziej widoczny.

Następnie jest Garnier Color Naturals Złoty bursztyn nr 6.41 :)

Stwierdziłyśmy, że pora na jaśniejsze ombre, oraz jeszcze cieplejszą górę :)
Do ombre użyłam wellaton 12/1
A teraz skupimy się na Farbie z Garniera :)
Farba  doskonale pokrywa siwe włoski, kolor jednolity, rudawo-brązowy. Po prostu śliczny.
Na słońcu wpada bardziej w rudy. :)
Farba trzymana 45minut na włoskach, można się przestraszyć gdyż farba na włosach w trakcie farbowania zmienia kolor na jasny czerwony :p

Z tego wszystkiego wyszły nam naprawdę śliczne włoski :)



Jak znosicie upały? 
A jak upały znoszą wasze zwierzątka? 
My czujemy się strasznie. 
Miłego Dnia :*

środa, 5 sierpnia 2015

Dlaczego moje włosy tak bardzo się zmieniły? Zakwaszanie włosów/ Podsumowanie

Cześć wszystkim! 



Tak jak w tytule, opisze krok po kroku moją pielęgnację w tym jak dla mnie nowość- zakwaszanie włosów :)

Zacznę od koloru włosów, który zmienił się najbardziej :

Po przefarbowaniu włosów na blond z ciemnych włosków z ombre, moje włosy miały kolor żółty.
Pofarbowałam farbą L`oral Preference, o której pisałam TU
Spaliło mi włosy, wycieniowały się same, po prostu odpadły a na mojej głowie nie dość, że dalej był kurczak, to były też plamy. Włosy były też przesuszone.
Odczekałam miesiąc i zafarbowałam włosy farbą Revlon Colorsilk w odcieniu Ciemny popielaty blond nr 60. Pisałam o tym TU.
Widać jak bardzo źle wyglądały :/
Po kolejnym miesiącu, gdy ten kolor zszedł, postawiłam na L`oreal Prodigy w kolorze porcelany. 
Bałam się jak cholera. klik 

Gdy już doszłam do "normalnego koloru" zaczęłam zauważać jaki stan mają moje włosy.
Opisywałam pielęgnację i różne maski wiele razy. Olejowanie, laminowanie, ale nie było zakwaszania. I o tym teraz :)

Co to jest zakwaszanie? 
Zakwaszanie to zastosowanie środków o niskim PH na włosy, aby domknąć łuski włosów.
Czym zakwasić?
W moim przypadku wykluczam ocet, limonkę czy cytrynę. Mam już suche włosy, a to spowodowało by, że były by one jeszcze bardziej przesuszone.
Kwaśny odczyn mają płyny do higieny intymnej, które bardzo polecam.
 Jak zakwasić włosy?
Aby nie zrobić im krzywdy i zakwasić/ domknąć łuski włosów. Polecam robienie to metodą OMO.
Na początek nakładamy olej na włosy, ja związuje włosy w kitkę i tą kitkę olejuje. Włosy nie są tłuste u nasady. Zazwyczaj idę spać. Ale myślę, że najmniej godzina powinna wystarczyć.
Następnie zmaczam włosy letnią wodą i nakładam odżywkę/ maskę w zależności co mam pod ręką.
I myję skórę głowy i włosy (omijając końce) płynem do higieny intymnej. 
Końcówki same się domyją, gdy piana wraz z wodą będzie nam spływać po włosach.
Następnie kładę maskę, spłukuje i odżywkę z emolientami, która mi te włosy zabezpieczy.
Efekty?
Wygładzone, śliskie włosy, błyszczące i miękkie.
Oczywiście można sobie to modyfikować, jeśli boicie się obciążenia. Moje włosy jednak trudno obciążyć :)

Wstawiam wam zdjęcia porównawcze koloru i kondycji. Pewnie były już na blogu, ale wstawiam dla nowych czytelników :)


Tak zmienił mi się kolor włosów :)
 

 A tak kondycja :)

Pozdrawiam serdecznie :*